sobota, 15 marca 2014

"I tak jej nie lubię."

27 października, godzina 8:04

-Głupia szkoła. - pomyślała wchodząc do środka szarego budynku obudowanego cegłą.

Rozebrałą się i poszłą pod salę matematyczną. Usiadłą na ławce. Dobrze wiedziała, że nikt się z nią nie przywita. Nie obchodziło jej to. Założyła swoje słuchawki i puściłą pierwszą piosenkę ze swojej ulubionej playlisty. Jednak ktoś się nią zainteresował...


-Cześć! -  
krzykneła do niej Miki. Niska dziewczyna o długich czarnych jak węgiel włosach. Tylko ona odzywała się do głównej bohaterki. 

-O, cześć, cześć. - 
powiedziała z niechęcią. 

-Szłyszałaś, że dzisiaj ma przyjść nowa dziewczyna?! - 
oznajmiła Miki z ekscytacją. 

-Ech, następna idiotka w klasie. 

-Przestań! Skąd wiesz? Może jest całkiem fajna? - 
powiedziała ze znaczącą miną. 

-Wątpie. - 
powiedziała, choć miała nadzieję, że wreszcie spotka kogoś, z kim mogłaby się zaprzyjaźnić.

Zadzwonił dzwonek. Razem z Miki niechętnie weszła do klasy. Jak zwykle usiadła sama. 

-Proszę przygotować się do lekcji. - 
z uśmiechem poprosiła pani Fimo. Bardzo wysoka, o krótkich włosach nauczycielka. Była jedną z niewielu osób, które Tachibana - głowna bohaterka, lubiła.

W tym momencie do sali wparowała pani pedagog z pewną dziewczyną. Miała na imię Yuna. Mierzyła 173 cm i posiadała włosy do ramion w kolorze czarnym. Zressztą, całą była ubrana na czarno. No... może nie cała, ale w dużym stopniu. 

- Kurwa, jebane emo. -
 pomyślała Tachibana. -Pewnie jakaś idiotka. A mówią, że nie ocenia się książki po okładce. -  zaśmiała się cicho. 

-Witajcie. 
powiedziała pedagog. -Od dzisiaj będzie to wasza nowa koleżanka. Ma na imię Yuna. Mam nadzieję, że się z nią zaprzyjaźnicie. 

W klasie zapadła cisza. Yuna była trochę zdezorientowana. Nie za bardzo wiedziała co robić. 

-Usiądź kochana - 
 zwróciła się do niej pani Fimo. 

Wolne miejsce znalazło się tylko, obok Tachibany. Szybko się do niej przysiadła i rozpoczeła się lekcja. 

-Cześć. -  
wiedziała przecież, że musi się odezwać. 

Tachibana odwróciła się i znacząco kiwneła głową. Następnie zatopiła głowę w zeszycie, udając, że się uczy. 

-Ładna jest. - 
pomyślała. -Nie, nie. Przestań, i tak jej nie lubię. Nikogo nie lubię. 


*Dziękuje bardzo za tło zrobionę przez Gabriele!*