27 października, godzina 8:04
-Głupia szkoła. - pomyślała wchodząc do środka szarego budynku obudowanego cegłą.
Rozebrałą się i poszłą pod salę matematyczną. Usiadłą na ławce. Dobrze wiedziała, że nikt się z nią nie przywita. Nie obchodziło jej to. Założyła swoje słuchawki i puściłą pierwszą piosenkę ze swojej ulubionej playlisty. Jednak ktoś się nią zainteresował...
-Cześć! - krzykneła do niej Miki. Niska dziewczyna o długich czarnych jak węgiel włosach. Tylko ona odzywała się do głównej bohaterki.
-O, cześć, cześć. - powiedziała z niechęcią.
-Szłyszałaś, że dzisiaj ma przyjść nowa dziewczyna?! - oznajmiła Miki z ekscytacją.
-Ech, następna idiotka w klasie.
-Przestań! Skąd wiesz? Może jest całkiem fajna? - powiedziała ze znaczącą miną.
-Wątpie. - powiedziała, choć miała nadzieję, że wreszcie spotka kogoś, z kim mogłaby się zaprzyjaźnić.
Zadzwonił dzwonek. Razem z Miki niechętnie weszła do klasy. Jak zwykle usiadła sama.
-Proszę przygotować się do lekcji. - z uśmiechem poprosiła pani Fimo. Bardzo wysoka, o krótkich włosach nauczycielka. Była jedną z niewielu osób, które Tachibana - głowna bohaterka, lubiła.
W tym momencie do sali wparowała pani pedagog z pewną dziewczyną. Miała na imię Yuna. Mierzyła 173 cm i posiadała włosy do ramion w kolorze czarnym. Zressztą, całą była ubrana na czarno. No... może nie cała, ale w dużym stopniu.
- Kurwa, jebane emo. - pomyślała Tachibana. -Pewnie jakaś idiotka. A mówią, że nie ocenia się książki po okładce. - zaśmiała się cicho.
-Witajcie. - powiedziała pedagog. -Od dzisiaj będzie to wasza nowa koleżanka. Ma na imię Yuna. Mam nadzieję, że się z nią zaprzyjaźnicie.
W klasie zapadła cisza. Yuna była trochę zdezorientowana. Nie za bardzo wiedziała co robić.
-Usiądź kochana - zwróciła się do niej pani Fimo.
Wolne miejsce znalazło się tylko, obok Tachibany. Szybko się do niej przysiadła i rozpoczeła się lekcja.
-Cześć. - wiedziała przecież, że musi się odezwać.
Tachibana odwróciła się i znacząco kiwneła głową. Następnie zatopiła głowę w zeszycie, udając, że się uczy.
-Ładna jest. - pomyślała. -Nie, nie. Przestań, i tak jej nie lubię. Nikogo nie lubię.
*Dziękuje bardzo za tło zrobionę przez Gabriele!*